kiedy jestes wkurwiony sluchasz amerykanskiej muzy
amerykanom udaly sie trzy rzeczy:
Ka-Bar
Chrysler 300C
Pro-Pain
pomine milczeniem to co ta banda trzystu milionow jelopow dzis wyczynia…
song:
Pro-Pain - Make War, Not Love
Kod, ktorego nie bylo
Skonczylem dzis czytac Kod Leonarda da Vinci. a wieczorem Panna K. zaprosila mnie do kina (nadal przepraszam za zepsucie przyjemnosci ogladania filmu
) na Kod da Vinci.
coz. przyznam sie bez bicia ze dawno takiej szmiry nie ogladalem. oczywiscie po filmie zaczalem siepienic i unosic,a Panna K zaczela mi zwracac uwage ze jaka ksiazka taki film, ale ludzie.. ksiazke sie chociaz przyjemnie czytalo.
a film po niezlym wstepie tylko prosi o jak najszybsze zakonczenie.
po przeczytaniu ksiazki nie wiedzialem o co chodzi w tym calym zamieszaniu… toz to kolejne lekkie historyczne SF. trzeba jednak przyznac ze w ksiazce nikt nie bronil kosciola..
a w filmie?
nie mam pojecia jak ktos moze twierdzic ze film atakuje kosciol, po kazdym ataku ze strony ‘przedstawicieli kosciola’, nastepuje wstawione wygladzenie akcji wyraznie podkreslajace ze to nie Kosciol, ale garstka religijnych fanatykow… ktora na koncu i tak okazuje sie byc wykiwana przez glowny czarny charakter.
oczywiscie aby film byl zjadliwy dla przecietnego czlowieka dolozono kilka momentow z kiepskimi zartami… olano nieco tresc ksiazki, nauczono profesorka prowadzic samochod z manualem… zmieniono final (co by powiedzial amerykanski widz, jakby nie znalezli na koncu skarbu?!).
a aktorstwo?
Tom Hanks? - nie dziekuje
Audrey ToTu ToTam? - ostatnio tak sztuczna i wymuszona gre widzialem w nowej wersji TaxiDrivera…
Jean Reno? - czytajac ksiazke juz wiedzialem kto powinien zagrac Fache… dopasowanie do roli idealne… ale co on robi w takim filmie?
i Sylas, ktorego KOMPLETNIE inaczej sobie wyobrazalem.
na top liscie Najgorszych Ekranizacji swiata Kod da Vinci odebral palme pierwszenstwa Sumie Wszystkich Strachow.
po tym pamietnym filmie nie wiedzialem ze mozna bardziej spieprzyc ekranizacje.Ron Howard pokazal mi ze jeszcze sporo sie musze nauczyc.
Ksiazke warto przeczytac, aby uzyskac prawo do dyskusji na jej temat, ale osobiscie zalowalbym kazdego grosza wydanego na bilet do kina.
w londynie bez zmian…
kolejny raz amerykanie pokazali sie z jak najgorszej strony. ale o czym tu mowic, wlasnie gadalem z londynem i powiedzieli ze postaraja sie uporac z awaria ’till noon’. powiedzialem im ze noon jest za 20min, a oni mi powiedzieli ze w londynie to i owszem… ale w USA za 8h ![]()
normalnie kosmos… program za kilka milionow dolcow chodzi na jednym kompie i nie zrobili zadnego zabezpieczenia na wypadek awarii sprzetowej kompa.
no ale ‘we are in touch with
our Service provider.
Will keep you posted on any progress.’
i jak tu ich nie kochac?
dzial IT zlapal taka faze ze aktualnie oprawiamy w CSSy strony z bledami 40X, jako ze ostatnia sa to najczesciej wyswietlane strony.
song?
nowy Tool… ahh, ohhhh.. i nie wiem co jeszcze.
starosc nie radosc.
pierwszy raz od niepamietnych czasow (plus, minus, drugi rok studiow) na wykladzie z TEC nie mialem bolu glowy i nie musialem pic red bulla aby nie walnac glowa o pulpit…
gdziee siee podziaaallyy… tamte pryywaaatyyy…. itd.
no a teraz wracamy do pracy. szefowa wrocila, skonczylo sie rumakowanie
sliczny Comcert byl..
dzis po pracy jak tylko wrocilem do domu, rzucilem plecak na wyro, wskoczylem pod prysznic i wybieglem posluchac Comy, ktora w ramach Juvenalii (Juvenaliow?) grala tak z 200m od mojego domu.
Zabawa byla przednia… po przejsciu przez ochrone, ktora sprawdzala jedynie grubych panow w obcislych t-shirtach (od pasa w gore), co bylo wybitnym przejawem masochizmu, mozna bylo kupic piwo, kielbaske i podziwiac integracje studenckiejbraci.
a integrowali sie wszyscy.. widac bylo najliczniejsza delegacje SGGW w postaci slicznych studentek w obcislych spodniach, z niezrozumialym uporem naciagajach stringi na polowe plecow, delegacje studentow SGH w postaci studentow w koszulach w palmy z calkowicie rozbieganym wzrokiem i szeeerookim usmiechem, oraz studentek w spodniczkach tak krotkich ze stringi bylo widac nawet kiedy staly. niezla ekipe wystawilo tez PJWSTK w postaci drobnych chlopcow z zapadnietymi klatami w siatkowych koszulkach.
no oprocz podziwiania wdziekow slicznych studentek mozna bylo zaobserwowac kompletny zanik dobrych obyczajow.. rzucanie na wpol spalonego peta 5cm od koca sasiada, plucie pod niekoniecznie swoje nogi, plastikowe kufle oczywiscie walaly sie po calym terenie (ale przyznaje ze koszy to chyba nie wystawili… )
a jak zagrala Coma?
jak zwykle zajebiscie :]
ochrona danych osobowych wg. Onet.pl:
Po 9 latach zatrzymanie w sprawie zabójstwa dealerów Ery GSM
Po dziewięciu latach poszukiwań policja zatrzymała w Nowym Jorku 26-letniego Pawła R. ps. Rozum, który jest podejrzewany o zabójstwo dwóch dealerów Ery GSM. Jego siostra Małgorzata Rozumecka odsiaduje już dożywocie za tę zbrodnię….
chyba lepsze od ‘Mirosław H. - syn polskiego kosmonauty’…
zawsze jest cos z czego mozna sie posmiac…
jako ze ostatnio polska rzeczywistosc nie przynosi nam powodow do smiechu (no chyba ze uznac smiech za ostatni etap rozmaczy) zamieszczam sliczny link…
List do pana hrabiego
czyli Krzysztof Daukszewicz w najlepszej formie… archiwalne nagranie ktore znalazlem gdzies na najstarszych plytach… sadze ze moglo powstac 91 - 93.
juz wtedy Kaczynscy dawali czadu :]
(jesli wiesz kiedy dokladnie powstalo to nagranie to prosze o info!)
uwielbiam ten kawalek… 30 minut czystego smiechu.
serdecznie polecam :]
marnosc nad marnosciami i wszystko marnosc…
marnie sie czuje.
weekend uplynal (to slowo mnie przesladuje) pod haslem integracji, integrowali sie mudurowi różnych formacji z cywilami, integrowali sie naiwni studenci infromatyki z mlodymi rekinami biznesu (taki naiwny informatyk nie potrafi odpowiedziec na pytanie ‘gdzie bedziesz, ile bedziesz zarabial i jakie beda twoje cele i perspektywy rozwoju za dwadziescia lat.), potem integrowalismy sie z moim wyrem zastanawiajac sie po jaka cholere bylo pic rowno z kolega, skoro kolega jest o glowe wyzszy, wazy 30kg wiecej i jest porucznikiem.
tak wiec dzis zwloklem sie z wyra i poszedlem odebrac wyniki kolokwium…
tak, z tego samego przedmiotu ktory robie trzeci rok..
i moge smialo powiedziec ze kolejna marna rzecza sa moje szanse na wyjazd z tego kraju.
bo cos mi mowi ze z mojego smialego planu zrobienia wreszcie absoluta i ucieczki z tego slicznego kotla.
z kolokwium z ktorego potrzebowalem 16pkt na 30, zdobylem 1pkt. podobnie jak 80% piszacych.
zadanie bylo proste.
wystarczylo jedynie wpasc jak skrocic tabele prawd metoda ktora nigdy nie byla pokazywana na wykladzie.
no ale w koncu jestesmy studentami elitarnej uczelni. powinnismy to sami wykminic.
no wiec znow kilka kawalkow pojdzie na konto uczelni. ja zostane dumnym studentem studiow magisterskich…. przynajmniej mama sie ucieszy… bo ojciec juz mi rowno kaze uciekac poki mam paszport w szufladzie a na okeciu nie beda chcieli zezwolenia na wyjazd od proboszcza.
w ramach przygotowan do Wielkiej Ucieczki w wakacje (to taki okres kiedy studenci pracujacy zazwyczaj biora dwa tygodnie urlopu) ide na kurs spadochroniarski… ktos sie przylaczy?
dzis w pracy towarzysza mi trzy kawalki:
Pink - Cuz I Can (kiedy jest lepiej)
Pro Pain - Box City (kiedy ktos sie zapyta jak TECe)
Jacek Kaczmarski - Zbroja (bo trzeba isc dalej)
a wieczorem usiade z nogami na szafce.. siegne po plytke,
wlacze Pierscien Nibelungow i bede sluchal.
az po sam Zmierzch Bogow.
weekend jaki byl, kazdy widzi…
Mili Panstwo,
jest sprawa…. otoz trzeba w jakis sposob przeforsowac idee aby raz w miesiacu weekend byl… pieciodniowy.
ostatnimi czasy odkrylem bowiem czego mi w zyciu brakuje.
otoz.
brakuje mi, psia mac, po trzech dniach imprez dwoch dni odpoczynku!
bo po tym weekendzie czuje sie GENIALNIE!
normalny weekend odbywal sie normalnym torem (piatek impreza, sobota impreza, niedziela… dzien swiety trzeba swiecic, wiec jakies winko sie wypije) a potem dwa dni spokoju.. spanie do 13, na sniadanie zupka pomidorowa, na deser karotka… slowem - ideal.
bo nie wiem kiedy ostatnio mialem czas zamiast sie wyspac to zarwac dwie nocki aby skonczyc serial polecony przez kumpla.
serialem byl ‘Oficer’, ktory wciagnal mnie bardziej niz ‘Sleeper Cell’ czy ‘Numb3rs’. Ogladalo sie swietnie, poza jednym odcinkiem to bardzo ladnie wszystko nakrecone..
no ale przeciez to ja jestem Pan Czepialski… i nawet dzis szef potwierdzil slowa Ex ze ogladanie ze mna filmow musi byc katorga
niestety rozpuscilem sie…
bylem z Panna K. na spacerku w parku skaryszewskim … chcielismy usiasc nad jeziorkiem i napic sie zimnego zywca, ale niestety licencja sie skonczyla… wiec serwowali tylko wina.
z karty wybralismy biala Sofie (wybor byl duzy. biala/czerwona wszystkie butelki otwarte).. przyznaje ze nie wiem jak w liceum moglismy pic Sofie i zachwycac sie smakiem ![]()
no ale po drugiej buteleczce przestalo draznic… wiec moze wlasnie tak to moglismy pic? ![]()
jeszcze tylko jutro do pracy i znow weekend ![]()
w sobote pewnie zabiore Rebell do kina i dowiem sie co sie znow zwalilo na glowe i jaki palant sie jej oswiadczyl… a potem moze male szkolenie antyterrorystyczne?:>
brand new journal
dzieki skillowi poofa i checi udzialu w projekcie css.reboot mamy calkiem nowy design.
jak widzicie nie przypomina ani rzezni, ani zakladu pogrzebowego, tak wiec macie pewnosc ze nie bralem udzialu w pracach a jedynie mowilem ‘tak’, ‘nie’, ‘jak postawisz piwo’..
tak wiec dziekujemy Ci CSS.reboot!
poof! masz u mnie obiad!
song: D12 - Loyalty
bez humoru z dziennika sie jednak nie obejdzie. kilka dni temu sluchalem wiadomosci i uslyszalem ze polska gospodarka przezywa nieslychane ozywienie, ktore swoim poziomem zaskoczylo nawet optymistycznie nastawionych analitykow.
dziennikach komentuje ze rzad juz chce przypisac sobie zaslugi, ale znany ekonomista w tym momencie mowi ze ‘gospodarka tym sie rozni od hydrauliki ze nie wystarczy odkrecic kran i woda leci, ale na rezultaty podjetych decyzji trzeba czekac czasami wiele miesiecy, lub lat’. w tym momencie do rozmowy wlacza sie ekspert rzadowy ktory mowi cos w stylu:
‘no tak, ale przeciez mogly byc podejmowane dzialania mogace ten proces (wzrostu) zastrzymac!’
no tak… jesli rzad chwali sie juz ze niczego nie spierdolil to jestesmy na jak najlepszej drodze :]
pytanie tylko dokad.