War Journal


wolność słowa….

Posted in polityka by kane on the September 20th, 2007

Niesiemy wolność i demokrację…

Takimi hasłami każdy kolejny prezydent USA uzasadnia decyzje o wysyłaniu wojsk na kolejne interwencje militarne.

Chcecie zobaczyć co się dzieje w samych stanach, jak student na spotkaniu z senatorem Kerrym zacznie zadawać niewygodne pytania?

http://www.youtube.com/watch?v=6bVa6jn4rpE&eurl=

tu macie z komentarzem:
http://www.youtube.com/watch?v=tCBcOQkUNjI&eurl=

koleś spędził noc w areszcie oskarżony o …. stawianie oporu przy aresztowaniu.

W sumie, skoro sześciu policjantów nie mogło jednego chudego 21latka zakuć w kajdanki, to i tak ma szczęście, że go nie zastrzelili.
tak przecież łatwiej.

Niepełnosprawni umysłowo, (nie)pełnosprawni w pracy.

Posted in życie by kane on the September 19th, 2007

jak sami się domyślacie po temacie notki, dziś będzie znowu o Polskich Kolejach Państwowych.

Nie mam pojęcia co ja im zrobiłem, ale moja karma wskazuje na to, że w poprzednim wcieleniu co najmniej raz w tygodniu wysypywałem zborze na tory.
Mieliśmy dziś spędzić kolejny dzień w sekcji w Łodzi.
Firma przysłała bilety, spotkanie ustawione na 8.20 na Centralnym. Koniec pracy, wychodzę do domu.

Rano oczywiście, prawa Murphyego, jeden autobus przyjechał pięć minut za wcześnie, drugi dziesięć za późno.
W skutek czego o 8.20 wyszedłem z metra centrum… i zadzwoniłem do reszty zespołu, że dojadę następnym pociągiem….

i tutaj zaczęło się piekło, przy którym obrona Dien Bien Phu była niedzielnym piknikiem.

Po dotarciu na dworzec okazało się że:

  • internetowy rozkład nie przewiduje zmian wprowadzonych w głównym systemie. więc wczoraj sprawdzany pociąg niekoniecznie musi się dziś pojawić na peronie.
  • PKP z łatwością wykreśla z papierowych planów zawieszone pociągi… gorzej im przychodzi wywieszanie informacji o nowych połączeniach.
  • Informacja na Głownym Dworcu IV RP liczy trzy okienka. Średnio do każdego z nich czeka 10 osób.
  • Średnio co trzecia z nich ma to samo pytanie, ‘jak do kaczego ch*ja’ mogę się dostać do Łodzi.
  • Panie w informacji z chęcią podadzą Ci przedawnione informacje.
  • Jak już zorientujesz się, że nadal nie rozumiesz rozkładu wracasz pokornie na koniec kolejki.

Przykład?

Przychodzę na dworzec, lecę do tabeli odjazdów i szukam pociągu do Łodzi.
Ze zdumieniem odkrywam fakt, że niemal wszystkie usunięto.
Lecę do informacji aby dowiedzieć się kiedy mam kolejny pociąg…
Pani mówi mi, że o 9.15 i wręcza listę odwołanych pociągów.
Kiedy nadchodzi 9.10 i nie widzę go na tablicy odjazdów, zaczynam się niepokoić, ale nie tracę zimnej krwi. Latam tylko po peronach szukając pociągu… może opóźniony, albo co…
W końcu jednak o 9.30 idę do informacji i ustawiam się w kolejce.
Pani przede mną zadaje pytanie, które miało paść z moich ust i słyszy w odpowiedzi ‘10.20′, coś mi nie gra, zerkam na listę odwołanych połączeń i pytam się pani, jak się ma jej odpowiedź do listy, którą otrzymałem wcześniej… Po wyjściu z osłupienia, pani sprawdza coś w komputerze i mówi, że faktycznie następny pociąg jest dopiero o 11.37.
Znając już odpowiedź na główne pytanie, pytam się czemu nie było ogłaszanego pociągu do Łodzi o 9.15.

Wiecie co usłyszałem?

Że to był pociąg do Bielska Białej, ale jakbym się przesiadł w Koluszkach, poczekał na coś innego i w to wsiadł to bym dojechał do Łodzi.

Uświadomcie mnie…
Czy jeżeli 18 września, kupujecie bilet na podróż pierwszą klasą pociągiem PKP na trasie Warszawa Centralna - Łódź Frabryczna i wiecie że macie pociąg o 8.20, to czy liczycie się z tym że spędzicie trzy godziny w najbardziej śmierdzącym miejscu kraju? Nie wiem jak jest na dworcu w Kutnie w nocy, ale ja po dziesięciu prośbach o dwa złote na bułkę, wino, czy bilet do domu czuję potrzebę wskoczenia na dwie godziny pod prysznic z detergentami.

Czy pracownicy PKP nie widzą różnicy między ‘pociągiem z centralnego do łodzi fabrycznej’ a ‘pociągiem z centralnego do bielska białej z przesiadkami w skierniewicach i koluszkach’?

Doskonale wiem, że istnieje tylko kilka państw na świecie, w których kolej przynosi zyski.

W Polsce jednak powodem nierentowności PKP jest nie tylko zły stan taboru, niskie prędkości osiągane przez pociągi, koszmarne dworce… głównym powodem dla którego nie lubię korzystać z PKP jest to, że za każdym razem czuję jakby pracownicy PKP musieli zdać test na odpowiedni poziom niekompetentności aby dostać tam pracę.

Dilbertowo

Posted in życie by kane on the September 11th, 2007

..nie ma to absolutnie nic wspólnego z miejscem w którym pracuję … słowo!!!

dilbert_platforma.jpg