wolność słowa….
Niesiemy wolność i demokrację…
Takimi hasłami każdy kolejny prezydent USA uzasadnia decyzje o wysyłaniu wojsk na kolejne interwencje militarne.
Chcecie zobaczyć co się dzieje w samych stanach, jak student na spotkaniu z senatorem Kerrym zacznie zadawać niewygodne pytania?
http://www.youtube.com/watch?v=6bVa6jn4rpE&eurl=
tu macie z komentarzem:
http://www.youtube.com/watch?v=tCBcOQkUNjI&eurl=
koleś spędził noc w areszcie oskarżony o …. stawianie oporu przy aresztowaniu.
W sumie, skoro sześciu policjantów nie mogło jednego chudego 21latka zakuć w kajdanki, to i tak ma szczęście, że go nie zastrzelili.
tak przecież łatwiej.
Niepełnosprawni umysłowo, (nie)pełnosprawni w pracy.
jak sami się domyślacie po temacie notki, dziś będzie znowu o Polskich Kolejach Państwowych.
Nie mam pojęcia co ja im zrobiłem, ale moja karma wskazuje na to, że w poprzednim wcieleniu co najmniej raz w tygodniu wysypywałem zborze na tory.
Mieliśmy dziś spędzić kolejny dzień w sekcji w Łodzi.
Firma przysłała bilety, spotkanie ustawione na 8.20 na Centralnym. Koniec pracy, wychodzę do domu.
Rano oczywiście, prawa Murphyego, jeden autobus przyjechał pięć minut za wcześnie, drugi dziesięć za późno.
W skutek czego o 8.20 wyszedłem z metra centrum… i zadzwoniłem do reszty zespołu, że dojadę następnym pociągiem….
i tutaj zaczęło się piekło, przy którym obrona Dien Bien Phu była niedzielnym piknikiem.
Po dotarciu na dworzec okazało się że:
- internetowy rozkład nie przewiduje zmian wprowadzonych w głównym systemie. więc wczoraj sprawdzany pociąg niekoniecznie musi się dziś pojawić na peronie.
- PKP z łatwością wykreśla z papierowych planów zawieszone pociągi… gorzej im przychodzi wywieszanie informacji o nowych połączeniach.
- Informacja na Głownym Dworcu IV RP liczy trzy okienka. Średnio do każdego z nich czeka 10 osób.
- Średnio co trzecia z nich ma to samo pytanie, ‘jak do kaczego ch*ja’ mogę się dostać do Łodzi.
- Panie w informacji z chęcią podadzą Ci przedawnione informacje.
- Jak już zorientujesz się, że nadal nie rozumiesz rozkładu wracasz pokornie na koniec kolejki.
Przykład?
Przychodzę na dworzec, lecę do tabeli odjazdów i szukam pociągu do Łodzi.
Ze zdumieniem odkrywam fakt, że niemal wszystkie usunięto.
Lecę do informacji aby dowiedzieć się kiedy mam kolejny pociąg…
Pani mówi mi, że o 9.15 i wręcza listę odwołanych pociągów.
Kiedy nadchodzi 9.10 i nie widzę go na tablicy odjazdów, zaczynam się niepokoić, ale nie tracę zimnej krwi. Latam tylko po peronach szukając pociągu… może opóźniony, albo co…
W końcu jednak o 9.30 idę do informacji i ustawiam się w kolejce.
Pani przede mną zadaje pytanie, które miało paść z moich ust i słyszy w odpowiedzi ‘10.20′, coś mi nie gra, zerkam na listę odwołanych połączeń i pytam się pani, jak się ma jej odpowiedź do listy, którą otrzymałem wcześniej… Po wyjściu z osłupienia, pani sprawdza coś w komputerze i mówi, że faktycznie następny pociąg jest dopiero o 11.37.
Znając już odpowiedź na główne pytanie, pytam się czemu nie było ogłaszanego pociągu do Łodzi o 9.15.
Wiecie co usłyszałem?
Że to był pociąg do Bielska Białej, ale jakbym się przesiadł w Koluszkach, poczekał na coś innego i w to wsiadł to bym dojechał do Łodzi.
Uświadomcie mnie…
Czy jeżeli 18 września, kupujecie bilet na podróż pierwszą klasą pociągiem PKP na trasie Warszawa Centralna - Łódź Frabryczna i wiecie że macie pociąg o 8.20, to czy liczycie się z tym że spędzicie trzy godziny w najbardziej śmierdzącym miejscu kraju? Nie wiem jak jest na dworcu w Kutnie w nocy, ale ja po dziesięciu prośbach o dwa złote na bułkę, wino, czy bilet do domu czuję potrzebę wskoczenia na dwie godziny pod prysznic z detergentami.
Czy pracownicy PKP nie widzą różnicy między ‘pociągiem z centralnego do łodzi fabrycznej’ a ‘pociągiem z centralnego do bielska białej z przesiadkami w skierniewicach i koluszkach’?
Doskonale wiem, że istnieje tylko kilka państw na świecie, w których kolej przynosi zyski.
W Polsce jednak powodem nierentowności PKP jest nie tylko zły stan taboru, niskie prędkości osiągane przez pociągi, koszmarne dworce… głównym powodem dla którego nie lubię korzystać z PKP jest to, że za każdym razem czuję jakby pracownicy PKP musieli zdać test na odpowiedni poziom niekompetentności aby dostać tam pracę.