War Journal


moja droga do szkoły

Posted in życie by kane on the May 26th, 2008

Witajcie.
Jak pewnie się orientujecie lata mojej młodości przypadły na burzliwe lata osiemdziesiąte.
Były to czasy gdy Ola i Ala szły do szkoły przez pola nie dlatego, że nie było dróg, tylko dlatego że były przedstawicielkami klasy robotniczej, a przedstawiciele klasy robotniczej lubią mieszkać na wsi.
Przedstawiciele klasy robotniczej lubili mieszkać na wsi, nie dlatego że było tam dobre powietrze, tylko dlatego że naród potrzebował mleka, które mógł potem oddać Związkowi Radzieckiemu.
Uczyłem się też o czarnym złocie, które w pocie czoła wydobywał górnik. Górnik też był klasą robotniczą i też pracował ciężko abyśmy mieli węgiel, który potem mogliśmy oddać Związkowi Radzieckiemu.
Pamiętam też codzienne komunikaty o stopniu zasilania gazem dla miasta Warszawy. Pewnie dlatego że nadmiar oddawaliśmy Związkowi Radzieckiemu.
Ogólnie jedyną rzeczą, której od nas Związek Radziecki nie chciał to jego własna armia czerwona.
No ale wracajmy to meritum.
Więc Ola i Ala, Bolek i Lolek.. Czterej pancerni i pies… same nowoczesne małżeństwa.
Co mogło wyrosnąć z ludzi wychowywanych w takich warunkach?!

Do dziś pamiętam jak w przedszkolu i na szkolnej świetlicy kiedy przychodziła moja kolej aby iść do kąta (wszyscy chłopcy bili dziewczynki i rzucali się krzesłami, ale ponieważ w sali było tylko sześć kątów to opracowano system rotacyjny.. podobny do tego który stosuje nasza służba więziennictwa, zawiadamiająca przestępców, że w związku z ograniczoną ilością miejsc odbywanie kary przez obywatela nastąpi najprawdopodobniej w przyszłym roku) kąta [powtórzenie - to na wypadek gdyby jakiś bystrzak już stracił wątek] ogłaszałem, że żyjemy już w DEMOKRATYCZNYM kraju i będę robił co mi się podoba i z pewnością nie będzie to pójście do kąta.

Do dziś bawi mnie moje dziecięce postrzeganie ‘demokracji’.
Mniej bawiło mnie to, że zawsze i tak lądowałem w kącie, ale dodatkowo miałem czerwone uszy.
Stałem więc w tym kącie i mruczałem coś, co dziś wiem że doskonale opisał Jacek Kaczmarski w ‘Przedszkolu’.
Nie wiem czy ta sytuacja czyni ze mnie najmłodszą ofiarę komunistycznych represji (bo umówmy się, że panie przedszkolanki z pewnością nie przechodziły weryfikacji, więc kto wie ilu agentów tam siedziało) [wśród uczniów byli też agenci.. a raczej… agentki, ale o tym miałem się dowiedzieć raczej w ostatnich latach nauki ;) ] represji [znacie już ten zabieg stylistyczny], ale z pewnością cierpiałem za miliony.
Potem poszedłem do szkoły.
W szkole jak to w szkole, raz lepiej - raz gorzej.
W miarę szybko szkoła dowiedziała się o mojej opozycyjnej przeszłości i przydzieliła mi agenta z bratniej republiki.
Daniel S. który dziś jest znanym artystą realizował się twórczo posyłając mnie na łopatki, (nie wiem czy czyni to z Pragi Północ zagłębie artystyczne, ale jeśli tak, to wiem czemu od dawna nie byłem w dobrej galerii) lub wraz ze swoim bratem powalając pięknem Hendrixa czy innych wielkich muzyków, których poznawałem dzięki Braciom.
Zapisałem się więc na karate, z którego szybko usunięto mnie za nadmierną brutalność… mnie.. opozycjonistę!
Poszukałem więc innej sekcji.
W międzyczasie zdążyłem być fanatycznym ekologiem, pacyfistą, anarchistą, deathmetalowcem… ale ostatnio i tak jestem brany za dobrze ubranego chuligana.

Ale szkoła… droga do szkoły.
ok.
miała być ‘Droga do Pracy’ ale to znów kojarzy się z ‘Drogą do oczyszczenia’ gdyby rozważać ‘pracę’ w kontekście religii zachodnioeuropejskich.
Dodatkowo droga do szkoły przywołuje u niektórych z nas miłe wspomnienia.. w odróżnieniu od pierwotnego tytułu.

A cały ten wstęp napisałem po to aby pokazać Wam jak wygląda moja droga do pracy, bo sądzę że mam jedną z najbardziej malowniczych z możliwych.

http://picasaweb.google.com/famous.drinker/MauritiusDrogaDoPracy
pozdrawiam :>

One Response to 'moja droga do szkoły'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'moja droga do szkoły'.

  1. Askani said,

    on June 20th, 2008 at 9:19 am

    Kane! Nienawidzę Cię i uwielbiam zarazem!!!

    (swoją drogą nie szukasz może żony? Jestem niegłupia, umiem dobrze gotować, ambitna - miałbyś ze mnie pożytek :P )

Leave a Reply